Bardzo lubię dostawać listy... tradycyjne, ręcznie pisane... z przyjemnością do nich wracam nawet gdy minęło sporo czasu od doręczenia
:) czytam, przeglądam, wspominam... takie moje małe magiczne chwile ;) a
ostatnio dostaję ich naprawdę sporo (!) mamy taką sekretną skrzynkę
pocztową we framudze kuchennych drzwi, w której córcia zostawia mi cudne
malowane liściki. Uwielbiam to! Ja oczywiście też do niej piszę (a część
korespondencji chowam na pamiątkę) :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft zamojski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft zamojski. Pokaż wszystkie posty
środa, 9 listopada 2016
środa, 7 września 2016
Haft zamojski cz. 2
Odkąd wróciliśmy z wakacji czuć jesień w powietrzu :) Wspaniałe rześkie i często mgliste poranki szybko przepędzają resztki snu z powiek. Za to popołudnia, ciepłe i pełne słońca, pozwalają w pełni rozkoszować się ostatnimi podrygami lata. I ten cudowny zapach... W takich momentach uświadamiam sobie jak bardzo cieszy mnie zmienność pór roku. W każdej dostrzegam wiele piękna i coś na co czekam cały rok.
Jesień ma dla mnie nutkę nostalgii. Często myślę wówczas o tym co było... nawet bardziej jak na przełomie roku, wtedy jakoś zawsze brakuje czasu na głębsze rozważania. Za to jesień jest do tego idealna :)
Ostatnio przypadkiem natknęłam się na kolejną serwetę z haftem ludowym, sama wyskoczyła z komody i od razu wywołała lawinę wspomnień... :) sama o sobie przypomniała więc nie mogłam o niej nie napisać...
Przedstawiam zetem mały bieżnik z haftem zamojskim (poprzednia serweta tutaj - klik). Wprawdzie powstał już kilka lat temu, ale dopiero teraz miałam okazję zrobić mu małą sesję zdjęciową. W serwecie wykorzystałam hafty z zapaski z tradycyjnego stroju zamojskiego (klik), zarówno szlak dolny jak i górny haftu. Całość skomponowała się w bardzo ładny układ. Zresztą oceńcie sami:
Serweta była prezentem dla mojej siostry :) poniżej nasze wspólne zdjęcie z dzieciństwa :)
moje dzieci zawsze dopytują na którym zdjęciu jest mamusia a na którym Anusia. Jesteśmy bliźniaczkami, ale o dziwo moje maluszki jakoś intuicyjnie poznają mnie na zdjęciach, choć czasem nie jest to wcale łatwe ;)
Pozdrawiam Was serdecznie!
haftów bieżących powoli przybywa, więc mam nadzieję że następnym razem będę mogła pokazać kolejny obrazek.
brodziszek
czwartek, 14 lipca 2016
Haft zamojski cz.1
Gdy tylko zamieszkałam na Roztoczu zafascynował mnie haft zamojski. Piękny duet czerwieni i czerni :) Jest to zestawienie wzorów wykorzystujących zaledwie kilka rodzajów ściegów a jednocześnie tworzących tak bardzo urokliwe kombinacje.
Lubię sięgać do tradycji miejsc w których przebywam :) Haft zamojski jest więc obecny w naszym domu, chcę uwrażliwić dzieci na piękno ludowej tradycji. Ciekawe na ile mi się to uda ;)
Wzorów haftu wykorzystywanego w stroju zamojskim jest sporo. Bardzo spodobało mi się to, że mogę je dowolnie zestawiać, tworząc jedyne w swoim rodzaju serwetki.
Bieżnik powstał przed 6-cioma laty, na aidzie w kolorze ecru, wymiary 40x80 cm. Do centralnej części serwety wykorzystałam motyw haftu z koszuli kobiecej, natomiast wzór na obwodzie to haft z przodu koszuli męskiej. Do całości doszyłam zakupioną w pasmanterii bawełnianą koronkę. W przyszłości na pewno będę chciała obrabiać serwety na szydełku, ale jeszcze nie nastał ten czas, z szydełkiem mam zdecydowanie na bakier ;)
i jeszcze kilka detali:
a na koniec mam dla Was piękne dzikie bratki, ulubione kwiatki naszej małej Ewci, bohaterki drugiego zdjęcia :) wakacje w pełni - radość dzieci ogromna! nasz urlop też niedługo, odliczamy dni do sierpnia ;)
Bardzo Wam dziękuję za przemiłe komentarze pod ostatnim postem :)))
Cieszę się, że spodobały Wam się zmiany wprowadzone w kwiatowym sercu, i fotki :) Zarówno hafty jak i zdjęcia są dla mnie bardzo istotne, w obu kwestiach muszę się jeszcze wiele nauczyć, ale właśnie po to był ten blog, żeby motywować ;) jesteście niezastąpione w uskrzydlaniu myśli :)))
Pozdrawiam serdecznie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)














